wtorek, 27 grudnia 2016

I po... I przed.

Święta, święta i po świętach, jak zwykli mawiać ci zmęczeni przedświąteczną krzątaniną i świątecznym obżarstwem. Ale przecież tak naprawdę to czas świąteczny, okres Bożego Narodzenia, dopiero się zaczął. Przed nami Oktawa i niedziela Świętej Rodziny, która w tym roku będzie również dniem 1. stycznia - czyli Świętej Bożej Rodzicielki. Dla nas także będzie to dzień rodzicielstwa, bo mamy świadkować sakramentowi chrztu trójki maluchów z kameruńskiego sierocińca. Ale nie uprzedzajmy faktów.

Na razie mamy wieczór, 27. grudnia. W Wielkopolsce data szczególna, oznaczająca rocznicę tamtego, zwycięskiego przedsięwzięcia. Dumni z tego jesteśmy, bo chyba jest z czego. Oznaczając swoją dzisiejszą lokalizację na Facebooku (lotnisko Berlin-Schoenefeld) zauważyłem, jak dziwnie z nią się komponuje mój obecny awatar - sztandar powstańczy z 1918 roku. A może wcale nie dziwnie? Przecież tamto powstanie miało ze wszech miar cel pozytywny: przywrócenie władzy polskiej na tych terenach. Na przeszkodzie stały Niemcy - państwo, upadająca właśnie II Rzesza. Nie byli to jednak w dużej mierze wielkopolscy Niemcy, z których sporo pozostało na swych włościach już w wolnej Polsce i było po prostu dobrymi sąsiadami dla swych polskich współobywateli.

Tak jak niejaki Freier z Kiszkowa, znany z babcinych opowieści. Boże Narodzenie w gronie rodzinnym, dawno nie było nas tylu za wigilijnym stołem. Niektórych niestety zabrakło... Ale cieszyliśmy się z bycia razem, prezentów i świątecznej atmosfery. Bez wybuchowych tematów, w żartach, wspominkach i rozmowach. Pasterka w wiejskiej parafii, gdzieś na pograniczu Kujaw i Pałuk. Proboszcz przedobrzył chyba z iluminacją, bo od migających choinek aż bolą oczy. Do tego z niewidocznych urządzeń na sklepieniu prezbiterium wyświetlane są sekwencje serduszek, gwiazdek, kół zębatych i symboli ateizmu (nałożonych na siebie orbit elektronowych). W kościele ciemno, msza zaczyna się bez świateł. No dobra, myślę, może włączą na Chwała na wysokości Bogu, jak w Wielką Sobotę. Ale nie, cała liturgia słowa jest po ciemku. Zajaśniało natomiast na Oto wielka tajemnica wiary. Mocne to było, kierujące uwagę na Jego obecność tu, na tym ołtarzu i na każdej mszy. Nie w symbolicznym żłóbku i figurce niemowlęcia przez kilka zimowych tygodni.

źródło: pytamy.pl

Przedwigilijny i wigilijny trening po gminnych dróżkach. Spokój zimowego, ale niestety nie białego w tym roku, lasu. Niezły czas i endorfiny usprawiedliwiające późniejszą wyżerkę. Podróż z jednego domu do drugiego, znana od wielu lat trasą. Znaną, ale nie niezmienną. Właśnie pojawił się na niej wiadukt nad przedłużana droga ekspresową. Za roku już dalej będziemy mogli dojechać bezkolizyjną trasą.

Grudniowy, wieczorny cmentarz. Coraz więcej znanych nazwisk. Tych, których dobrze za życia znaliśmy. Jako ludzi w sile wieku. O, tak jak wuja, który nie będąc krewnym bliższym był wujem niż ktoś z rodziny. Uległszy wieloletniej chorobie nie doczekał kolejnych świąt... Z drugiej strony gwar dziecięcych głosów i destrukcja niesiona przez bratanków. Jedno pokolenie odchodzi, kolejne wchodzi w następne etapy dorastania. Refleksja, jak będą wyglądały święta gdy te szkraby będą mieć po 40-kilka lat?

Zaprzeczający niemieckiemu porządkowi burdel portu lotniczego Berlin-Schoenefeld. W oddali, za pasem startowym, jaśnieją światła nowego terminalu. Miał być gotowy 4 lata temu; otwarcie w przyszłym roku stoi pod znakiem zapytania. Deutsche Wirtschaft?

Przyjaciele, na których można zawsze liczyć. Odbiorą po nocy z lotniska, chociaż nie byliśmy umówieni. Rozpakowanie walizek, które jutro znów się zapełnią. Kolejna podróż, kolejne przeloty. Jesteśmy po świętach, a przed Afryką. Trzeci wyjazd na Czarny Ląd. Tym razem oprócz Kamerunu "ciesząca" się nienajlepszą opinią Nigeria. Ale może to obawy na wyrost? Północ Kamerunu też miała być straszna a wcale nie była. Może po prostu trzeba ją oswoić? Bo jak już się coś oswoi, to trzeba się tym czymś zaopiekować. Całą Nigerią i całym Kamerunem nie damy rady, ale paroma ludzikami na pewno. Już pojutrze u Was będziemy! Smażcie żmiję! Nadchodzimy!

źródło: apex.aero

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz