Etykiety

wtorek, 22 marca 2016

Wielki krwawy tydzień

Parę dni, miesięcy, wieków temu... "Hosanna! Hosanna!" "Refugees welcome! Chcę Arabkę za sąsiadkę!" Jerozolimski tłum i europejskie demonstracje dobrodusznych, ale i naiwnych. Pierwsi szybko zwrócili się przeciwko Temu, którego jako króla witali. Drudzy zdają się nic nie rozumieć i uparcie trwają przy swoim...

"Jeden z Was mnie zdradzi..." "Czy ja, Panie?" "Tak, Ty." Ty mieszkający wśród nas. Ty, który założyłeś pas z materiałem wybuchowym i dałeś się zwieść fałszywej obietnicy raju dla "męczenników". Gdy spotkasz się z Najwyższym będzie za późno na żal za przelaną krew - bo widział już będziesz bezsens swojej i tamtych śmierci. Przekonasz się jednak, że na nic Wasze 99 imion Boga, skoro nie ma w nich najważniejszego - Ojciec. Ojciec, który nie chce śmierci nikogo ze swoich dzieci, nawet tych - w Twoim mniemaniu - błądzących.

"Nie tego, lecz Barabasza! Na krzyż z nim!!!" "Precz z brudasami!" "Bije popycha tłum nieposkromiony..." Bije na oślep, byle po ciemniejszej twarzy. Z braku islamistów dostanie się syryjskiemu chrześcijaninowi, Sikhowi czy spokojnemu właścicielowi kebabu. "Nie płaczcie nade mną, płaczcie raczej nad sobą." Drogie jest nam Wasze współczucie, pamięć czy modlitwa. Ale nie myślcie, że nad Wisłą panuje błogi spokój. Może nie ma tam imigrantów, terrorystów i uchodźców, ale czy Polakom kiedykolwiek potrzeba było innych, żeby brać się ostro za łby? Nie znaczy to, żeby ostrożnej imigracyjnej polityki nie prowadzić. "Bądźcie przebiegli jak węże."

Wojna. Śmierć. Strach i niepewność. Opuszczenie i zawód. "Zabrali Pana!" Ale na końcu i tak jest radosne zdziwienie u pustego grobu i "Pokój Wam!" Tę wojnę i tak wygra Miłosierdzie. To małe, nasze wobec siebie, ale przede wszystkim to ostateczne. Możecie mi odebrać życie czy zakrzyczeć. Ale nic z tego. Wy - terroryści, oraz Wy - wznoszący rasistowskie, antyimigracyjne hasła: nie odbierzecie mi nadziei. Bo ona wypływa z wiary i realizuje się w miłości. I skutecznie nie pozwala mi nienawidzić. 



1 komentarz:

  1. Ncpp...
    Problemem nie są uchodźcy ale imigranci ekonomiczni. Te dwie kategorie trzeba wyraźnie odróżniać. To co się dzieje to nie ucieczka uchodźców ze strefy wojny. To pęd do socjalraju i wojna cywilizacji. Ci, którzy tego nie widzą lub nie chcą widzieć, obudzą się pewnie z koranem przed oczyma i nożem przy gardle. Dla każdego należy się szacunek i tolerancja, jednak tylko w takim zakresie jaki otrzymujemy w zamian. Na chwilę obecną poziom mojej tolerancji dla "pokojowego" islamu równa się liczbie kościołów w Arabii Saudyjskiej.
    kola 4567

    OdpowiedzUsuń