poniedziałek, 9 marca 2015

Zimny wychów w afrykańskim słońcu

Normalną reakcją na płaczącą dwulatkę jest wzięcie jej na kolana lub przynajmniej przytulenie. Tu może się to okazać faux pas i błędem wychowawczym. To, że starsze dzieci opiekują się młodszymi nie oznacza, że te drugie są otaczana jakąkolwiek czułością. Mała Vantienne, po próbach schronienia się w naszych ramionach, jest stanowczo przywołana do porządku („Chcesz się bawić w niemowlaka? W Twoim wieku???”) i usadowienia się na powrót przed starszą koleżanką, która skończy doprowadzać do porządku jej fryzurę. Mała chlipie i z nadzieją zerka w naszą stronę, ale nie możemy ingerować w tutejsze stosunki. Po początkowym zaskoczeniu przychodzi zrozumienie, że inaczej się nie da. Tak podziwiana przez nas organizacja pracy i hierarchia wśród mieszkańców ośrodka nie wzięła się znikąd. To nie jest kraj, w którym da się coś trwałego osiągnąć uśmiechem i dobrotliwością (nie mylić z dobrocią). Dyscyplina, którą widzimy, osiągnięta została konsekwentnym trzymaniem się reguł i wychowującym do odpowiedzialności systemem kar (np. brak wieczornego posiłku). Reguły są proste i obowiązują wszystkich – nas, gości, również, co wobec krótkiego naszego tu pobytu, prowadzi czasem niestety do potknięć L Chłopaki nie wchodzą do kuchni, dzieciaki młodsze do części budynku zajmowanej przez starsze. Samcom gatunku ludzkiego (bo koty i jaszczurki raczej to ignorują) nie wolno zapuszczać się do skrzydła kobiecego, zaś wszystkim bez wyjątku – za „klauzurę”, królestwo ojca Darka i jego dziesiątek gołębi. Przed modlitwami pięć minut wyciszenia, żadnych szeptów czy pokładania się maluchów na podłodze. Na samej Mszy (śpiewy zazwyczaj inicjuje któraś z dziewczyn, potem pięknym wielogłosem włączają się wszyscy; czytania to raczej domena chłopaków) jest skupienie, wymagane nawet od najmłodszych (chociaż pewnie nie do końca rozumieją o co chodzi, ale od najmłodszych lat oswajane są z istotą sacrum). Do tego cały różaniec, codziennie po południu, obecnie na kolanach. Na pewno mamy jako Europejczycy sporo do zrobienia w Afryce, ale też ona sama i jej mieszkańcy mogą nas wiele nauczyć. Warto było tu przyjechać.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz